„Piękno rzeczy śmiertelnych mija, lecz nie piękno sztuki” – Leonardo da Vinci
Twórcy stawiają na pierwszym miejscu subiektywne wyrażanie emocji, stanów psychicznych i wewnętrznych osobistych przeżyć, często kosztem realistycznego odwzorowania rzeczywistości.
Artyści komponują kolory, kształty i linie w taki sposób, by wywołać u odbiorcy emocjonalną reakcję. Dążą do przeniesienia harmonii czy energii otaczającego świata na płótno, często bez słów ani konkretnych odniesień. Dzięki temu każdy widz może odczytać dzieło na swój sposób, prowadząc własne dialogi z obrazem, stawiając na wyraz artystyczny i indywidualne przeżycia.
„Okolicznością łagodzącą jest fakt, że sztuka pochodzi z czasów zamierzchłych” – pisał Zbigniew Herbert.
Spod pędzla niektórych malarzy wychodziły podobno obrazy na wystawy: „Robinsonada” – w fazie prób, testowania farb i pędzli albo w chwilach rozgoryczenia (Van Gogh zwykł ponoć w chwilach irytacji atakować w ten sposób płótno). Mimo różnic formalnych i odmiennych kontekstów prace świadczą o dużej niezależności twórczej, konsekwencji i talencie artystów.
Niektórzy chcą zrozumieć dzieło sztuki, a przecież miłość nie żąda zrozumienia.
Prace artystów działają na widzów sensualnie i intelektualnie.
Malarze koncentrują się wokół kilku tematów, które wciąż powracają rozwijane, przekształcane i wzajemnie ze sobą splatane. Wyobraźnia artystów krąży wokół kilku problemów, ujmując je wciąż od nowa i wciąż inaczej, penetrując odmienne aspekty tych samych treści, treści do końca nieuchwytnych, bo symbolicznych. Mnożenie wariantów i niuansów danego motywu następuje w obrębie serii i cyklów obrazowych jemu poświęconych. Malarski dorobek grupy twórców obejmuje kilka serii tematycznych, które wyłonione w jednorodnej formie, współistniały i wzajemnie się wzbogacały, krzyżując i zespalając swe wątki.
Niespójna, dynamizowana wewnętrznymi napięciami przestrzeń obrazowa wydobywa mistyczny, tajemniczy, transcendentny pierwiastek krajobrazu.
Według Oscara Wilde: „Nie istnieje nic takiego, czego by sztuka nie mogła wyrazić (…)”.
Dzieło obrazujące w realistycznej konwencji relacje między sztuką i naturą, między wewnętrznym przeżyciem, marzeniem i wyostrzoną wrażliwością zmysłów odkrywa, ukazuje, wręcz odsłania tajemnicze zakamarki duszy artysty.
Jan Paweł II podpowiada nam, że „Świat bez sztuki naraża się na to, że będzie światem zamkniętym na miłość”.
Świat otwarty na miłość ma dużo pierwiastków muzycznych, abstrakcyjnych, symbolizujących w scenach muzykowania ulotność imaginacji.
Jeśli w ogóle można w tym przypadku mówić o metaforze, trzeba zaznaczyć, że powodem ku temu są raczej emocje, które to malarstwo wywołuje, reakcja na barwę i światło obrazów, a więc na ich plastyczny język, niż na jakikolwiek sens w tym języku malarsko „opisany”. Ten bowiem niezwykle trudno wskazać i nazwać.
W każdej kompozycji wyczuwamy silne dążenie do syntezy, a nawet identyfikacji, utożsamienia ze sobą wszystkich elementów: materii, czyli podłoża i pigmentu, barwy, światła. Jak zawsze, i tutaj pozostają one jednak śladem konkretnego ludzkiego istnienia – kryje się za nimi praca myśli i ręki artysty.
Dziwi się Pablo Picasso, że „Wszyscy chcą rozumieć malarstwo, a nie próbują rozumieć śpiewu ptaków”.
Pomimo tego, że wyzbyty elementów przedstawiających, tematycznych obraz odwołuje się przede wszystkim do zmysłów, które prowokują wybór tonacji barwnej i sposób nakładania farby, prowadzenia pędzla czy szpachli, to jednak brakuje takiego twórczego zastanowienia się nad śpiewem ptaków.
Artyści niekiedy posługują się oszczędnymi środkami wyrazu. Ich podstawowym narzędziem jest kreska. Ważną rolę odgrywa też kolor. Tłumaczą tą redukcję środków wyrazu oraz użycie prostych form geometrycznych (i innych form) potrzebą zdyscyplinowania procesu twórczego.
Zdyscyplinowanie to prowadziło do zainteresowania się zanikaniem, poczuciem kruchości i przemijalności i wydaje się, że znajdowało ujście jeszcze w okresach konceptualnych artystów.
Z okresów tych pochodzą między innymi reliefy konstruowane za pomocą barw, światła oraz przestrzeni, które dostarczają niezliczonych złudzeń wzrokowych takich jak powidoki czy pulsacje oraz wrażeń płynnie zmieniających się relacji między różnymi częściami obrazu.
Wspomniane efekty wypracowane i kontrolowane przez artystów są wynikiem ich dogłębnej wiedzy na temat koloru i psychologii widzenia, a także zrozumienia tego, w jaki sposób praca o konkretnych właściwościach artystycznych może oddziaływać na widzów.
Zofia Kucówna wypowiadając się na temat sztuki stwierdziła, że „sztuka jest emanacją naszego wewnętrznego życia i ono jest decydującą wartością tworzenia”.
Malarstwo, rzeźba, fotografia i każda inna sztuka działa na wielu poziomach – od prostych reakcji estetycznych po głębokie refleksje nad życiem czy samym procesem tworzenia. Dzięki temu sztuka ta staje się polem swobodnej interpretacji, gdzie emocje i idee przeplatają się z osobistym doświadczeniem widza.
Jean Paul Sartre stwierdza, że: „Sztuka jest zaiste nie chlebem, lecz winem życia”.
Natomiast słowa Stanisława Witkiewicza: „Gdzie jest człowiek, tam jest i sztuka” mogą prowadzić odbiorcę do głębszych refleksji na pokonkursowej wystawie Poznańskiego Salonu „Robinsonada”.
Leszek Lesiczka